HOME  •  BLOG

Blog

Data publikacji: 10  czerwca  2014     Autor: Małgorzata Modzelewska de Raad subskrybuj blog

Środki zaradcze w nowej ustawie - czyli powrót do przeszłości?

 

22 maja br Senat RP przegłosował zmiany do Ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów oraz ustawy – Kodeks postępowania cywilnego. Ustawa zmieniająca te akty prawne przewiduje długie vacatio legis – aż 6 miesięcy, więc jest jeszcze dużo czasu, żeby się do niektórych instytucji przyzwyczaić. Najtrudniej oczywiście będzie oswoić nowe sankcje. Najwięcej emocji w środowisku przedsiębiorców (zasadnie) budzi wprowadzenie kar pieniężnych dla osób fizycznych pełniących „funkcje kierownicze” i „wchodzących w skład organu zarządzającego”. A dla praktyka - najbardziej niepokojąca jest zmiana polegająca na wprowadzeniu tzw.  środków zaradczych.

Środki zaradcze - co to takiego?

W świetle zmienionego artykułu 10 Ustawy, „Prezes Urzędu może w drodze decyzji […] nakazać w celu zaniechania stosowania praktyki lub usunięcia jej skutków zastosowanie środków polegających w szczególności na: 1) udzieleniu licencji prawa własności intelektualnej […], 2) umożliwieniu dostępu do określonej infrastruktury[…], 3) zmianie umowy, 4) zapewnieniu innym podmiotom dostawy określonych produktów lub świadczenia określonych usług na niedyskryminujących warunkach”, a gdyby to mogło okazało się nieskuteczne, Prezes może „nakazać zastosowanie środka polegającego na powierzeniu wykonywania określonej działalności gospodarczej, w tym wykonywania tej działalności na rożnych szczeblach obrotu, poszczególnym podmiotom w ramach grupy kapitałowej lub odrębnym jednostkom organizacyjnym…” Zwraca uwagę, że katalog środków behawioralnych ma charakter otwarty, więc Prezes może nakazać inne zachowanie, które nie zostało wymienione w Ustawie.

Środki zaradcze –  czyli jeszcze więcej regulacji

Prawo ochrony konkurencji opiera się na następującej aksjologii: dajemy przedsiębiorcom swobodę, a ex post zakazujemy działań, które ograniczają konkurencję lub w inny sposób konkurencji zagrażają, bo konkurencja to dobro samo w sobie w gospodarce wolnorynkowej. Poprzez przyjęcie formuły „nakazu” określonego działania ta „systemowa filozofia” zostaje pogrzebana, bo okazuje się, że Organ ma teraz o wiele głębiej ingerować w sposób działania przedsiębiorcy.

Organy ochrony konkurencji działają ex post w formie zakazu. Tam gdzie rynek lub branża nie wykształciły jeszcze pełnych mechanizmów konkurencyjnych – państwo tworzy regulacje i tam ingeruje w sposób pozytywny: nakazując określone działania, regulując ceny, etc. Wprowadzając do prawa konkurencji nakaz w miejsce zakazu granica pomiędzy regulacją a ochroną konkurencji się zaciera. I ściąga na głowę przedsiębiorców z sektorów regulowanych potencjalne kłopoty zwłaszcza tam, gdzie celem działania regulatorów jest również ochrona konkurencji.

Ewolucja systemowa i rozwój gospodarki wskazują przeciwny kierunek: dążymy do konkurencyjności gospodarki we wszystkich możliwych sektorach i regulacja nie powinna być już potrzebna. Czyżby więc wprowadzenie możliwości głębszej regulacji w prawie konkurencji świadczyło o tym, że nasz rozwój gospodarczy się cofa, a przedsiębiorcy są tak niezorientowani, że potrzebują „pomocnej ręki” bardziej niż 10 lat temu?

Bo przede wszystkim – to już było! W Ustawie z 1990 r. (o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym i ochronie interesów konsumentów) czytamy, że Prezes mógł wydać decyzję nakazująca zaniechanie praktyk i „określić warunki tego zaniechania”. Co więcej w tamtym czasie Prezes mógł „wydać decyzję o obniżeniu cen” oraz „określić czas obowiązywania ceny i warunki jej zmiany”, a nawet mógł „określić kwotę nienależną”. Od zapisu tego odstąpiła nowa Ustawa z roku 2007.  A jednak - powrót do przeszłości!

 

Dlaczego praktyk boi się środków zaradczych, które będą stosowane przez Prezesa UOKiK

W Uzasadnieniu do wprowadzenia tej zmiany czytamy: „Jest to rozwiązanie oczekiwane przez przedsiębiorców, którzy niejednokrotnie zgłaszali potrzebę szczegółowego wskazania przez Prezesa UOKiK sposobu wykonania decyzji, ponieważ mieli wątpliwości jak ją wykonać, a obawiali się kary pieniężnej za jej wykonanie”.

Ponadto, dało się słyszeć „argument europejski”: że przecież Rozporządzenie 1/2003 też daje Komisji taką możliwość… Ale jako praktyk wiem jedno: jedno to mieć możliwość, a dwa – z tej możliwości korzystać. Widać KE nie widzi takiej potrzeby skoro decyzje ze środkami zaradczymi są prawdziwą rzadkością (kilka w ciągu ostatnich 20 lat). Może za parę lat UE zlikwiduje ten przepis, bo jest w zasadzie martwy, ale stosowanie środków – przetrwa…. w naszym kraju!

Wracając do korzystania z instytucji i do obaw z tym związanych: czy Prezes UOKiK ma wystarczająca wiedzę i doświadczenie w danej branży i obrocie gospodarczym w ogóle, żeby trafniej niż sam przedsiębiorca ukształtować jego umowy albo wskazać jaka jednostka czy spółka ma być odpowiedzialna za daną działalność (ingerencja w strukturę działalności przedsiębiorcy). Czy faktycznie prowadzenie jednego czy nawet kilu postępowań w danej branży daje wystarczające kompetencje do podejmowanie decyzji – w gruncie rzeczy – zarządczych? Czy Organ i państwo są gotowe na taką odpowiedzialność?

Każda ingerencja w swobodę działalności powinna być proporcjonalna. Proporcjonalność powinna cechować też sankcje. Ale przede wszystkim proporcjonalna powinna być w przyjętym w Polsce modelu gospodarczym legislacja. Jeśli organ antymonopolowy uważał, że przedsiębiorcy masowo źle wykonują decyzje zakazujące, to powinniśmy mieć do czynienia z masowym „ściganiem” przedsiębiorców z tytułu niewykonywania decyzji. Skuteczności takiego „ścigania” służą pieniężne kary periodyczne – 10.000 EUR za każdy dzień. A takich decyzji przecież wiele nie ma, więc w czym jest problem i dlaczego w zasadzie wprowadzono do Ustawy środki? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o….  – dodatkowy bat na przedsiębiorców. Fakt, groźba, że można przedsiębiorcy nakazać przekazanie danej działalności „odrębnym jednostkom organizacyjnym” może być skuteczniejsza niż kara pieniężna. Ale to już nie ma nic wspólnego z celem, któremu miała służyć ta instytucja. Może więc zróbmy odwrót „od przeszłości”?

  napisz do mnie

Dodaj komentarz

Imię: *
Treść: *
Podaj wynik:*   
* pola wymagane

 Wybierz osobę:

Agata Jurkowska-Gomułka

Ilość postów: 18, ostatnia aktywność: 2017-12-13 12:42:50

Małgorzata Modzelewska de Raad

Ilość postów: 2, ostatnia aktywność: 2015-09-03 09:00:45

Piotr Paśnik

Ilość postów: 1, ostatnia aktywność: 2016-05-17 13:30:43

Szymon Gołębiowski

Ilość postów: 1, ostatnia aktywność: 2017-01-06 12:07:25

Artur Salbert

Ilość postów: 0, ostatnia aktywność: -

Anna Żochowska-Sychowicz

Ilość postów: 0, ostatnia aktywność: -

Monika Serek

Ilość postów: 0, ostatnia aktywność: -

Antonina Falandysz

Ilość postów: 0, ostatnia aktywność: -

Maciej Syska

Ilość postów: 0, ostatnia aktywność: -

Agnieszka Kowalczyk-Zagaj

Ilość postów: 0, ostatnia aktywność: -

Ewelina Majcher

Ilość postów: 0, ostatnia aktywność: -

Agnieszka Jelska

Ilość postów: 0, ostatnia aktywność: -

© 2017   POLITYKA PRYWATNOŚCI   •   AKTUALNOŚCI   •   KONTAKT
designed by MOUTON interactive